Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1530 postów 687 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J23 na angielskiej prowincji alias ruski agent ps. "Moherowe Walonki Putina"

Mein Kampf gegen das Zwischenmeer

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

czyli moja walka z Międzymorzem (nie mylić z „Mein Kampf” jako takim).

 

Ale czemu po niemiecku (nie utożsamiać błędnie z językiem nazistowskim, używanym przez nazistów obsługujących swego czasu polskie obozy koncentracyjne)?

Po pierwsze, gdyby nie te der-die-das to by były Niemce z nas.
 
Po drugie, niemiecki to jeden z języków dawnej Rzeczypospolitej, ważniejszy myślę od żmudzkiego, któremu skądinąd też należy się szacunek, podobnie jak skromnej kulturze powstałej w tym ocalonym przez Polaków języku.
[Uratowanie przez Polaków języka żmudzkiego jest znakomitym przykładem na prawdziwość angielskiego porzekadła, iż „no good deed goes unpunished” czyli „żaden dobry czyn nie ujdzie kary”]
 
Po trzecie i w tym przypadku najważniejsze, Zwischenmeer w tej formie, jaką onanizują się warszawscy politycy jest w dużym stopniu niemieckiej albo i wręcz pruskiej proweniencji (mówią Międzymorze, a realizują Mitteuropę, mówią idea jagiellońska, a wdrażają Judeopolonię ... też na J, mówią „od morza do morza”, a redukują polskość do etnicznej resztówki).
 
A czemu użyłem słowa onanizują? Ano temu, że odrealnione majaczenie o Międzymorzu/Zwischenmeer tak się ma do realnej i skutecznej polityki, jak onanizm do miłosnego aktu.
 
Zapyta ktoś, czy zafiksowawszy się na tym punkcie nie jestem aby obsesjonatem? Jestem, choć nie tyle na punkcie Zwischenmeer, co na punkcie Polski i polskości, zaś Zwischenmeer podług starych planów mesjanistów, prometeistów, piłsudczyków, giedroyciowców oraz ich współczesnych epigonów ze ś.p. Lechem Kaczyńskim na czele to działanie przeciwskuteczne i wtłaczanie naszego Kraju w ślepą uliczkę-odbytniczkę.
[Pominę tu i nie wspomnę całkiem licznych niedomyślicieli pomniejszego płazu i kalibru, choć nierzadko dwoja nazwisk].
 
To nie jest tak, że nie marzy mi się potężne państwo Jagiellonów, wręcz przeciwnie, ale właśnie dlatego, że mi się marzy, zacząłem ostatnio tak alergicznie reagować na dziecinne i naiwne do niego podejście, a takie własnie zaczyna u nas przeważać: wystarczy zamalować na mapie kilka państw naszego regionu tym samym kolorem i już mamy potegę!
 
Jako przykład, na portalu poświęconym „idei jagiellońskiej” (nie potrafię odszukać ad hoc)  czytam, że „Na Litwie zaproponowano Polsce, Ukrainie i Białorusi stworzyć sojusz Międzymorza dla walki przeciwko FR”. Innymi słowy potęga militarna, jaką jest republika kowieńsko-wileńska  [przypomnijmy, w jednoznacznej opinii dowódców NATO, państwa bałtyckie są przy obecnej konfiguracji granic NIE DO OBRONY, zaś złudzenia w jakich żyją politycy Letuwy czy nawiązującej do tradycji Waffen SS Łotwy wynika jedynie z ich większego oduraczenia ni to, będące udziałem PiS-u] proponuje wspólną walke z Rosją Polsce, Białorusi (zintegrowanej militarnie z FR!!!!!!!) oraz implodującej na naszych oczach Bandero-Chazarii w przededniu wojny domowej między opętanymi przez diabła banderowcami a oligarchami [jak pisze Grzegorz Braun: (bandero-chazarski Kijów) to nie inwektywy – to tradycje, do których wprost sięgają z jednej strony butni reaktywatorzy OUN-UPA, a z drugiej możni sekciarze Chabad-Lubawicz nad Dnieprem, jedni i drudzy – wyznawcy rasistowskich kultów].
Nie bacząc na realia (jeśli rzeczywistość nie przystaje do naszych idei, to tym gorzej dla rzeczywistości) nasi mikrocefale forsują oś Warszawa-Kijów, podpierając się bałkotem w rodzaju „nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy” (od kiedy, zapytam, bo chyba nie wcześniej jak od 1991,  a jeśli wraz z sformalizowaniem jej postępującego upadku nie daj Boże upadnie Polska to tylko na takiej zasadzie, na jakiej nawet trup może pociągnąć za sobą w przepaść drugą osobę, jeśli ta uprzednio przykuje się do trupa kajdankami).
 
W przeciwieństwie do zideologizowanego i podporządkowanego globalistycznym interesom psuedojagiellońskiego Zwischenmeer zupełnie czym innym była chwilowo obecnie uśpiona Inicjatywa Środkowoeuropejska, powołana w 1989 w Budapeszcie przez Austrię, Jugosławię, Węgry i Włochy jako Quatrogonale, potem Pentagonale ( z udziałem Czechosłowacji) oraz Hexagonale ( po przystąpieniu Polski w 1991). Od tamtego czasu, z inicjatywy Niemiec Jugosławię rozbito na części składowe i nie zdziwłbym się, gdyby za rozpadem (na szczęście aksamitnym) Czechosłowacji też nie stały Niemcy.
 
Zamiast brnąć w utopię antyrosyjskiej osi Warszawa-Kijów (której beneficjentem będą co najwyżej Niemcy oraz Chazaria, zaś ofiarą frustracji banderowskiego bydła padną Polacy)  należałoby zrobić krok wstecz i odtworzyć Inicjatywe Środkowoeuropejską być może w skromniejszej formule, za to pod parasolem USA (skoro już i tak robimy im laskę gratis).
 
Tylko czy zabetonowane łby w rządzie warszawskim sa zdolne to tak rewolucyjnej refleksji?
Mapka wprowadzająca:das Zwischenmeer czyli jak robić polską politykę od rzyci strony.

KOMENTARZE

  • Polecam zwrócić uwagę na mapke wprowadzającą
    osią i pierwszym etapem Międzymorza miałaby być Polska, Letuwa i Ukraina - ta druga bez jakiegokolwiek znaczenia militarnego, gospodarczego czy demograficznego oraz U'padła, dzis w przededniu wojny domowej między bandersynami i chazarskimi oligarchami, Wegry to dopiero etap 3, zas Rumunii nie ma wogóle - należy to robić dokładnie odwrotnie, już dziś razem w Austrią, Włochami, Węgrami, Czechami i Rumunią, zaś U'padła to dopiero pieśń przyszłości, może póki co wąski obszar przygraniczny z większością polską okręgu lwowskiego
  • Autor
    Ach, jak ja lubię tę nieznosna lekkość i dowcipną finezję Pańskiego języka! Cudo!
    Oczywiscie 5* Pozdrawiam najserdeczniej. BJ
  • @Bogusław Jeznach 05:27:54
    Bardzo dziękuję, ale proszę mnie nie przechwalać, cobym w pychę nie popadł :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031