Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1726 postów 1449 komentarzy

MacGregor

MacGregor - J-23 na angielskiej prowincji

Rozmowy małżeńskie Wielomskich 22: Multi-kulti po polsku

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

PiS nie ma nic wspólnego ani z tradycją narodową, ani katolicką. Jej korzeni należy szukać w naukach Jana Józefa Lipskiego, masona, przyjaciela domu Kaczyńskich

Adam Wielomski: Komisja Europejska podała właśnie najnowsze dane statystyczne dotyczące legalnej imigracji w poszczególnych państwach członkowskich UE. Wyniki są mocno szokujące, potwierdzając jednakże to, co każdy z nas może zobaczyć na ulicach polskich miast: nasz kraj stał się mekką dla imigrantów spoza UE.

Okazuje się, że w 2017 roku Państwo Polskie wydało zgodę na legalne osiedlenie się w Polsce 683.000 osób. Stanowi to 20% wszystkich pozwoleń wydanych w UE, wyprzedzając takie tradycyjne kraje docelowe dla imigrantów jak Niemcy, Francję i Wielką Brytanię. Stanowi to odsetek w wysokości 18 imigrantów – przez jeden rok! – na 1000 autochtonów, czyli 1,8%. Gdyby odsetek ten utrzymał się w kolejnych latach, to w ciągu 10 lat imigranci stanowiliby już 18% ludności Polski, po 20 latach ponad 1/3 ludności! W dostępnych mi danych brak informacji z jakich krajów pochodzą imigranci, ale nie ma wątpliwości, że prawie wszyscy z nich to Ukraińcy. Prawdę mówiąc, to kiedy te dane czytałem przypomniał mi się spór z ostatniej kampanii wyborczej do Sejmu, gdy politycy PiS masowo „rzucali się Rejtanem”, zapewniając, że jeśli tylko dojdą do władzy, to nie zgodzą się na przyjęcie 10.000 imigrantów narzucanych nam przez UE, a osobliwie przez Angelę Merkel. PO przedstawiano jako partię kosmopolityczną i pro-azylancką, której polityka imigracyjna zagraża polskiej tożsamości. Dziś, po trzech latach rządów PiS, sytuacja wygląda tak, że nie przyjęliśmy 10.000 imigrantów od Merkel, a w to miejsce przyjęliśmy 683.000 od Poroszenki. Porównując te dane PO zaczyna się jawić jako partia… nacjonalistyczna, broniąca naszego kraju przed zalewem imigrantów, podczas gdy ci, którzy nam tę obronę obiecywali, okazali się szpicą rewolucji multi-kulturowej propagowanej przez George’a Sorosa i zbliżone do niego ośrodki o światopoglądzie wolnomularskim. Państwo Polskie przestało panować nad imigrantami, nie robi nic w kierunku ich asymilacji, przeciwnie, robi wiele, aby ich przybywało coraz więcej. Pomysł rządu PiS wygląda tak: Polacy mają być demoralizowani zasiłkami 500+, 300+, etc., a pracować na ten luksus mają Ukraińcy. To najkrótsza droga do powszechnej demoralizacji Polaków i uczynienia z nich klasy gnuśnej. Historia uczy, że wcześniej czy później klasa taka jest zmiatana przez klasę pracującą, gdy ta osiągnie odpowiedni poziom organizacji.

Magdalena Ziętek-Wielomska: Ja takim obrotem spraw nie jestem zdziwiona. PiS, we wszystkich prawie mediach – i to tych mainstreomowych, i tych rzekomo niezależnych, i polskich i zagranicznych – przedstawiany jest jako partia narodowo-katolicka. Jest to oczywistą nieprawdą, gdyż PiS nie ma nic wspólnego ani z tradycją narodową, ani katolicką. Jej korzeni należy szukać w naukach Jana Józefa Lipskiego, masona, przyjaciela domu Kaczyńskich. W Polsce utarło się przekonanie, że masoneria zawsze występuje w jednej masce: wojującego antyklerykała i internacjonalisty. W swoim ostatnim wystąpieniu wygłoszonym w ramach seminariów on-line Narodowej Akademii Informacyjnej(//naiwarszawa.pl)wskazałam na to, że perfidia tej organizacji polega na tym, że jest w stanie podszyć się pod wszystkie ideologie, religie, formacje światopoglądowe. W przypadku PiS-u mamy do czynienia z kontynuacją już ponad 200-letniej tradycji polskiej masonerii „patriotycznej”, która stała zarówno za różnymi powstaniami i konspiracjami rzekomo narodowymi (AK została stworzona przez masonerię, a następnie tzw. demokratyczna opozycja), jak i ruchami reformatorskimi. Polska masoneria pracuje dokładnie nad realizacją tego samego projektu, co angielska czy francuska. Jest nim stworzenie Nowego Porządku Świata, który oparty będzie nie o narody, lecz kastowo uporządkowane grupy społeczne. Doły społeczne będą stanowić grupę pariasów, wywłaszczonych, pracujących na dobrobyt grup wyższych, w tym przede wszystkim braci masonów. Multikulturalizm bez wątpienia jest metodą budowania takiej właśnie kasty pariasów.

Myśl Polska, nr 45-46 (4-11.11.2018) / //www.mysl-polska.pl/1710

[Mężczyzna dojrzewa z wiekiem, a jest to wieko od trumny – wychowywany byłem w kulcie insurekcji i antyrosyjskich powstań zbrojnych i dopiero całkiem niedawno zacząłem sobie w pełni uzmysławiać ich masońskie (w tym francuskie, ale też brytyjskie) inspiracje oraz skutki czyli nieodwracalne straty w polskiej substancji narodowej i gospodarczej, depolonizację kresów i sztuczne kreowanie antypolskich nacjonalizmów, zażydzenie miast i związane z nim wykolejenie rozwoju mieszczaństwa polskiego, wreszcie opóźnienie odzyskania niepodległości o co najmniej pół wieku. To dzięki insurekcyjnym podszeptom masonerii, własną ciężką pracą i ofiarą sami sprowadziliśmy sie z poziomu wielkiego narodu do poziomu średniego w ciągłej defensywie  -McG].

  

KOMENTARZE

  • Autorze
    Niemiecki MSZ zapowiedział, że będzie bronił globalnego paktu migracyjnego ONZ (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration - GCM) przed „fake newsami”, szerzonymi m.in. przez antyimigrancką Alternatywę dla Niemiec (AfD) informuje niemiecki dziennik „Die Welt”. Tymczasem Austria ogłosiła, że nie podpisze porozumienia migracyjnego ONZ, ponieważ stanowi ono „zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju”. Wiedeń uważa też, że pakt będzie prowadził do zatarcia różnic między legalną i nielegalną migracją, między migracją w poszukiwaniu pracy a występowaniem o azyl. Migracja nie jest i nie może być prawem człowieka. Nie może więc być tak, że nie rozróżnia się już między legalnymi i nielegalnymi strumieniami migracyjnymi. (…) Nie może być tak, że z powodu klimatu, czy ubóstwa ktoś uzyskuje prawo do migracji. Mielibyśmy w takim wypadku do czynienia z sytuacją na świecie, jakiej z punktu widzenia realnej polityki wręcz nie sposób sobie wyobrazić oświadczył wicekanclerz Hans-Christian Strache. Odmowa złożenia podpisu pod porozumieniem stawia Austrię w jednym szeregu z USA, Węgrami i Australią, których rządy już wcześniej wycofały się z negocjacji dokumentu. Także Chorwacja nie zamierza podpisać GCM. Prezydent Kolinda Grabar-Kitarović odpowiedziała na zapytanie dziennikarza Velimira Bujaneca gospodarza bardzo popularnego w Chorwacji telewizyjnego show „Bujica”: „Bądźcie pewni, że nie podpiszę”. W najbliższym czasie w ślad tych państw mogą pójść Polska i Czechy. Minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński już zapowiedział, że podpisanie porozumienia tylko zwiększy zjawisko nielegalnej imigracji. Czeski premier Andrej Babisz powiedział w czwartek, że będzie proponować, by jego kraj, wzorem Węgier i Austrii, nie przystąpił do globalnego paktu ONZ. 7 listopada sprawą tą ma zająć się czeski rząd. Niemiecki rząd natomiast twardo obstaje przy GCM i zamierza podpisać dokument podczas szczytu ONZ w grudniu w Marrakeszu. Mało tego, niemiecki MSZ planuje kampanię informacyjną w celu „skontrowania fake newsów i mylących informacji rozpowszechnianych na temat paktu”. Mamy do czynienia z próbami mobilizacji opinii publicznej przeciwko paktowi migracyjnemu ONZ. Chcemy przeciwdziałać fake newsom szerzonym choćby przez AfD napisał niemiecki MSZ w odpowiedzi na zapytanie gazet należących do sieci Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND). Według władz w Berlinie „to nieprawda, że GCM ułatwi nielegalną migrację do Niemiec”, jak twierdzi AfD. Ta teza jest całkowicie niepoważna i nie ma żadnego związku z celami paktu twierdzi niemiecki MSZ i nie wyklucza „debaty nad paktem przed jego przyjęciem w grudniu. Ta debata „musi być jednak wyważona i rzeczowa”. Co najwyraźniej wyklucza jakąkolwiek krytykę. ONZ-owski pakt poświęcony prawom uchodźców i migrantów (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration - GCM) ma zostać podpisany na konferencji ONZ w Marrakeszu (10-11 grudnia).

    welt.de


    Ps...Powiedzmy wprost: Czy Polska podpisze bo Niemcy i Bruksela tupną nogą to Polska podpisze. Czy jak TSUE rozkaże to Morawiecki podkuli ogon i podpisze, bo przecież musi przestrzegać europejskiego prawa. No proszę panie Morawiecki, niech pan strzeli sobie w stopę i w oba kolana. Mam nadzieję, że Polska także go nie podpisze, inaczej straciłbym wszelkie zaufanie do naszego rządu i ten straci mój głos!. Czy sprowokowanie i dalsze popieranie przez Niemcy wielomilionowej migracji Muzułmanów nie jest przypadkiem niewypowiedzianą wojną z Europą? A ja mam pytanie do rządu co podpisał 2 maja 2018 w Marrakeszu, czego nie podpisali Węgrzy i dlaczego na ten temat milczy rząd, dziennikarze? Jakie jest stanowisko w tej sprawie Morawieckiego? Tak chętnie jeździ po kraju i obiecuje wszystkim złote góry, a w tak niezwykle ważnych sprawach dla przyszłości kraju całkowicie milczy. Jeszcze parę lat temu nie było prawie żadnego imigranta. A teraz ledwo PiS rządzi 3 lata a są miliony ludzi z byłych republik radzieckich, Hindusów, Filipińczyków, muzułmanów itd itd. Nie możemy tego podpisać i nasz rząd niech się zdecydowanie opowie przeciw. Nie możemy się zachowywać jak panienka: chciałabym, a boję się. Mam nadzieje, że polski rząd będzie na tyle odważny, żeby tego papieru nie podpisywać. Jeśli nie ma znaczenia prawnego, jak zapewniają media niemieckie, to po co w ogóle to podpisywać. Imigracja już dotyka każdego Polaka od epidemii chorób odry ze wschodu po wzrost przestępstw i gwałtów, niskie płace, czy dopłaty dla imigrantów. A w przyszłości getta, własne prawa, separatyzm itd.
  • To dzięki insurekcyjnym podszeptom masonerii, własną ciężką pracą i ofiarą sami sprowadziliśmy sie z poziomu wielkiego narodu do
    a mało brakowało, żebyśmy po kijowskim majdanie, jako amerykańskie i żydowskie mięso armatnie nie wysłali własnego wojska na granice z Donbasem, żeby walczyć przeciw Rosji o wielką krainę U - szczęściem nie pozwoliły na to niepochowane szczątki naszych rodaków, w tym dzieci i kobiet, pomordowanych przez banderowskie bydło

    [W kwestii formalnej, Ukraińcy to niekoniecznie nasi bracia, w jakiejś częsci potomkowie morderców naszych braci, ale z reguły normalni ludzie, choć w swej masie nieco zdziczali. Co innego banderowcy - ci swoją ideologią i praktyką sami odcięli się od rodzaju ludzkiego (genus humanum) i nazywanie ich bydłem jest w zasadzie uprzejmością i zwierząt gospodarskich jednoczesną obrazą]
  • @MacGregor 14:04:21
    ucięło mi nagłówek:

    "To dzięki insurekcyjnym podszeptom masonerii, własną ciężką pracą i ofiarą sami sprowadziliśmy sie z poziomu wielkiego narodu do poziomu średniego w ciągłej defensywie"
  • @Autor
    dobra notka.. 5* ode mnie..
    poznałem kilku masonów, jeden nawet ambasadorem był.. to debile, ich siła tkwi w kontaktach i posłuszeństwie.. ludzie oficjalnie rządzący nami to ćwierćinteligenci, pacynki/kukiełki sterowane zza kurtyny przez prawdziwych Graczy. Na ostatnie wybory samorządowe nie chciało mi się iść nawet, bo wygrać miał ten co wygrał. U mnie w podpoznańskiej gminie nie rządzi PiS, ani PO, tylko bezpartyjni.. ci bezpartyjni to są sługusy kilku oligarchów lokalnych.. pracuję u jednego takiego i widziałem jak stary/nowy burmistrz chodzi przy nim bez smyczy przy nodze. We wcześniejszych wyborach głosowałem na niego, a obsadził oponentki na synekurach, ponad 10k zł miesięcznie za nic nie robienie (5 razy w miesiącu na kawę wpada do ratusza)

    P.S.
    trzeba by robić antykampanię, tym zdrajcom i frajerom zadaniowanym..

    ja z burmistrzem jestem w stanie wygrać merytorycznie w debacie, ale tu piniądz rządzi :((((((((((

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930